przejdź do treści

Miasto wydaje krocie na sprzątanie. Burmistrz apeluje!

8 Kwietnia 2021

3,5 tysiąca złotych za jedno tylko gruntowne uprzątnięcie wiat śmietnikowych przy ul. Zakładowej. - Dbajmy o czystość - apeluje burmistrz Spyra.

Miasto zbudowało je kilka lat temu przy ul. Zakładowej. Mowa o wiatach śmietnikowych, które stanęły w sąsiedztwie tutejszych garaży. Chodziło o to, by w tej części miasta - z racji specyficznego sąsiedztwa szczególnie narażonej na walające się śmieci - zrobiło się wreszcie czysto.

Same konstrukcje są estetyczne. Kontenery na śmieci zamknięto w murowanych wiatach, zabezpieczonych bramą. Na nich zamontowano tablice przypominające mieszkańcom zasady segregowania odpadów. Co z tego, skoro tylko w ciągu ostatnich kilkunastu dni miasto włożyło kilka tysięcy złotych, by pozbyć się odpadów „luzem” wrzuconych między wiaty.

- Widok był potworny. Worków z nieposegregowanymi śmieciami była tutaj cała masa. W dodatku ktoś „pomysłowy” zostawił przy wiatach kilka zużytych opon samochodowych. Zrobiła się jedna wielka góra z odpadami różnego sorku - relacjonują świadkowie. Takie widoki zarejestrowała zresztą kamera miejskiego monitoringu.

Sprzątaniem miasto zajęło się w trybie pilnym. Tylko przedostatnie takie porządki uszczupliły miejską kasę o 3,5 tysiąca złotych. - Pieniądze, które wydaliśmy za sprzątnie przy ul. Zakładowej można było przeznaczyć na nowe ławeczki, huśtawki dla maluchów itd. Szkoda, że poszły na segregowanie, wywożenie, zagospodarowanie śmieci - mówi burmistrz Poręby Ryszard Spyra. Apeluje: - Dbajmy o porządek, o wizerunek naszego miasta. Przecież są stworzone odpowiednie warunki, są zasady segregacji, dobrze oznaczone kontenery. Dbajmy o czystość, o środowisko, wreszcie o nasze wspólne pieniądze - przekonuje włodarz Poręby.

Przypominamy, że wiaty przynależą do konkretnej wspólnoty (jest to opisane). Jedna z nich jest otwarta, nie oznacza to jednak, że worki zostawiać można obok niej.

wiata1

wiata0

do góry