Do szkoły za darmo. „To naprawdę wielka pomoc”

0
579
bus

W zeszłym roku szkolnym nie raz musieli się dwoić i troić. Teraz już nie muszą. Rodzice z dzielnic najbardziej oddalonych od porębskich szkół i przedszkola swoją pociechę wsadzić mogą do miejskiego busa. Nie dość, że zawiezie i odwiezie, to jeszcze zrobi to całkiem za darmo.

Oliwier to uczeń czwartej klasy szkoły podstawowej. Jego młodszy brat Antoś chodzi do przedszkola. – Codzienne zawożenie chłopców to był dla nas spory problem – przyznaje ich mama Karina Nowak. – Oboje z mężem musieliśmy być na czas w pracy, podobnie teściowa. Teść mógł nam pomóc, ale rano zostawał bez auta – rozkłada ręce pani Karina. I dodaje:
– Na szczęście problemu z zawożeniem i odważeniem dzieci już nie ma. Odkąd miasto postarało się o busa.

Podwiezie pod same drzwi
Wynajęty przez Urząd Miasta w Porębie bus w pierwszy kurs wyjechał kilka dni po rozpoczęciu tegorocznego roku szkolnego. Z takiej opcji korzysta ponad czterdzieścioro dzieci z dzielnic najbardziej oddalonych od Szkoły Podstawowej nr 1 i nr 2 oraz porębskiego przedszkola. Mowa tu o dzielnicy Krawce, Niwki, Dziechciarze i Krzemienda. – Aktualnie kursują dwa busy. Kierowcy są niezwykle mili, na tyle, że zawożą dzieci pod sam dom. To lepsza opcja niż podrzucenie ich na przystanek. Rodzice czują, że ich dzieci są naprawdę bezpieczne – zapewnia pani Karina.

Młodzi porębianie pod dobrą opieką
To jednak nie wszystko. Poza kursami do obu porębskich szkół podstawowych i miejskiego przedszkola, miasto zapewniło także opiekunkę dla korzystających z takiego udogodnienia dzieci. Co na to rodzice? – Podobnie jak ja są bardzo zadowoleni – zaręcza Karina Nowak. Dodaje, że pociechy są pod dobrą opieką, a pani opiekunce przekazać można też na przykład ważne dokumenty. Ta bez problemu odda je w ręce konkretnej nauczycielki. – To kolejna oszczędność czasu – podkreślają rodzice. – Pamiętam kiedy starszy syn zaspał do szkoły. Jako że, że bardzo rzadko się to zdarza, a o nieobecności spowodowanej na przykład chorobą zawsze informujemy, pani opiekunka zapukała do naszych drzwi. Dzięki temu Oliwier zdążył do szkoły – wspomina z uśmiechem pani Karina.

Pomysł chwalą też inni rodzice.
– Chcieliśmy wyjść im naprzeciw. Zdajemy sobie sprawę, że dowożenie maluchów do placówek oświatowych to nierzadko duży kłopot. Teraz odciążamy rodziców. Zarówno pod kątem ich cennego czasu, jak i pieniędzy – podkreśla burmistrz miasta Ryszard Spyra.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułAkcja Unicef
Następny artykułFerie Zimowe 2019

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Podaj swoje imię