Bigos z dzika, czyli jak świętowano tegorocznego Hubertusa

0
250
HUBERTUS

„Jaki Hubert, taki cały sezon” – twierdzą doświadczeni myśliwi. 3 listopada obchodzili swoje święto. Po uroczystej mszy świętej i omówieniu zasad bezpiecznego polowania, w kręgu stanęło 21 myśliwych z Kół Łowieckich „Poręba” w Porębie, „Diana” z Ogrodzieńca i „Ryś” z Siewierza.

Święto myśliwych, leśników i jeźdźców przyda 3 listopada. I wtedy właśnie w naszym regionie obchodzono tegorocznego Hubertusa. Zaczęło się tradycyjnie – od mszy świętej, którą w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Zawierciu-Marciszowie celebrowali proboszcz tej parafii ks. Henryk Niemiec i ks. Piotr Mizera z parafii pw. św. Józefa Oblubienica NMP w Porębie.

„Ogary poszły w las”
Nieodzownym elementem świętowania Hubertusa jest również polowanie. Ten zwyczaj od lat kultywuje Koło Łowieckie nr 84 „Poręba” w Porębie. Tegoroczne polowanie rozpoczęło się od uroczystej zbiórki i powitania przez łowczego Koła Marka Dynowskiego. W kręgu stanęło 21 myśliwych z kół łowieckich z Poręby, z Ogrodzieńca i Siewierza. Następnie „ogary poszły w las”. W miotach były dziki i kilka saren. Efekt: ustrzelono jednego dzika, a królem polowania został Michał Pucek.

Rarytasy z dziczyzny
Po polowaniu odbyła się tradycyjna biesiada hubertowska. Myśliwi i zaproszeni goście mogli posilić się smakowitymi daniami, m.in. bigosem z dzika, który po kilku godzinach spędzonych w lesie smakował wszystkim wyjątkowo. W trakcie imprezy Czesławowi Pawlikowi wręczono brązowy Medal Zasługi Łowieckiej przyznawany przez Kapitułę Odznaczeń Polskiego Związku Łowieckiego. Była też okazja do snucia opowieści myśliwskich, wymiany poglądów oraz gawędy o dawnych czasach i mnogości występującej wtedy zwierzyny.

Życzymy wszystkim myśliwym z okazji ich święta, aby Święty Hubert miał ich w swojej opiece i by Darzył im Bór.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Podaj swoje imię