Atak szczytowy z sukcesem! Flaga Poręby na szczycie Mont Blanc

0
1392
Atak szczytowy z sukcesem! Flaga Poręby na szczycie Mont Blanc

Takie rzeczy nie dzieją się codziennie. Jeden z porębskich radnych wspiął się na słynny Dach Europy. Na szczycie mierzącego ponad 4 800 metrów n.p.m. Mont Blanc zatknął flagę z logo Poręby. Wspinaczka na taką wysokość zajęła jego ekipie 15 godzin i 50 minut.

„Flaga mocno zakotwiczona. Poręba na dachu Europy!!!!!” – niedługo po zdobyciu najwyższego szczytu Europu poinformował rodzinę i znajomych Grzegorz Gąska, radny z Poręby. Dziś przyznaje, że choć była to jedna z najważniejszych wypraw w jego życiu, łatwo z pewnością nie było.

Z góry spadały głazy ostre jak brzytwa
Rady Gąska wraz z grupą znajomych atak szczytowy na mierzący 4808,72 m n.p.m. najwyższy szczyt Alp rozpoczęli o 5.12 rano. – Zdobycie szczytu zajęło nam 15 godzin i 50 minut – mówi porębski rajca. Dodaje, że pierwszy etap wspinaczki był niezwykle trudny do pokonania. – To tzw. Kuluar śmierci, miejsce w którym ciągle spadają kamienie. Z dużą prędkością i różnych rozmiarów. Co roku ginie w tym miejscu wielu wspinaczy – mówi porębianin.

Flaga Poręby łopocze na wietrze
Dalej od kuluaru ekipa z radnym Gąską wspięła się w górę po ścianie kamieni, by dotrzeć w rejon schroniska Gouter na wysokości 3835 m.n.p.m. – Tam był łyk herbaty z termosu i dalej w kierunku schronu awaryjnego Vallot na wysokości 4362 m.n.p.m – relacjonuje radny. Tutaj pięciu wspinaczy zostawić musieli jedyną uczestniczkę wyprawy – Kasię, która źle się poczuła.
– Ok. godziny 14 stanęliśmy na dachu Europy wraz z Porębą – wspomina Gąska. I chętnie pokazuje zdjęcia z białą flagą z logo naszego miasta, która łopocze na wietrze na wysokości niemal 5 tysięcy metrów.
Cala ekipa cało i zdrowo do obozu u podnóża dotarła późnym wieczorem.

Zobaczcie fotograficzną relację z wyprawy na Mont Blanc:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Podaj swoje imię